COVID19 a samopoczucie

Pandemia koronawirusa zmieniła nasze życie nie do poznania. Zostaliśmy zmuszeni do zrezygnowania ze wszystkich planów, spotkań z najbliższymi a niektórzy stracili źródło dochodu. problemy finansowe i niepewna przyszłość mogą z biegiem czasu wzmagać frustrację. Problemy, z którymi walczyliśmy przed pandemią, teraz pod wpływem stresu jeszcze bardziej się nasiliły. Życie w kwarantannie powoduje u nas długotrwałe negatywne skutki. Wszechobecność informacji o zagrożeniu koronawirusa wzmaga pojawianie się chorób na tle nerwowym takich jak stany lękowe, depresji a nawet zespół stresu pourazowego. Objawiać one się mogą poprzez apatię, bezsenność, słaby lub wzmożony apetyt, niepokój, drażliwość, szybką utratę masy ciała oraz myśli samobójcze. Co więcej negatywny wpływ obecnej sytuacji na psychikę obserwuje się nawet u dzieci. 

Według raportu ONZ z 2020r u 77% dzieci zauważono problemy z koncentracją,
u 39% drażliwość i niepokój a nerwowość u 38%. 
Dla wielu młodych dorosłych i dojrzałych dotkniętych tymi chorobami jedynym sposobem na radzenie sobie ze stresem są alkohol i inne używki. Niestety nadużywanie tych substancji często powoduje agresywne zachowania w kierunku najbliższych. Ilość zgłoszeń przemocy domowej w marcu w porównaniu zeszłego roku wzrosła o 50% według danych Polskiej Policji. Pandemia przyczyniła się też do większej ilości samobójstw oraz prób ich popełnienia. 

Istnieje za to ogromny odsetek osób, które nie odczuwają emocjonalnych skutków, wielu skorzystało z wolnego czasu i wykorzystali go aby skupić się na swoim zdrowiu psychicznym. Duża część osób zwolniła tempo życia, poświęca więcej czasu na odnowienie relacji rodzinnych i odpoczynek. Obecna sytuacja może być dobrym momentem na skupienie się na zdrowiu psychicznym a także zajęcie się dawno odkładanym hobby czy realizacją pasji. Czas epidemii koronawirusa uczy nas większej wdzięczności za to co mamy, szacunku do życia. Przestajemy w końcu gonić za pieniędzmi, a zaczynamy celebrować życie.